Sąsiadka usłyszała charczenie - dzielnicowi siłowo weszli i udzielili pomocy

Drzwi wyważone, na podłodze leżał mężczyzna - dzielnicowi z Prostek natychmiast podjęli resuscytację i monitorowali jego stan do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Sygnał wyszkolonej sąsiadki sprowadził patrol w chwilę po zgłoszeniu.
Jak podaje Policja:
“Czujność sąsiadki i natychmiastowa reakcja dzielnicowych z Prostek pozwoliły udzielić pomocy mężczyźnie, którego życie było zagrożone.”
Do zdarzenia doszło 5 marca 2026 r. Sąsiadka stała przed drzwiami i słyszała dochodzące z mieszkania niepokojące odgłosy charczenia. Po braku kontaktu z lokatorem zgłosiła sprawę policji.
Na miejsce niemal natychmiast przyjechali dzielnicowi z Prostek. W związku z podejrzeniem bezpośredniego zagrożenia życia funkcjonariusze zdecydowali o -siłowym wejściu- do lokalu. Po wyważeniu drzwi znaleźli mężczyznę leżącego na podłodze.
Dzielnicowi natychmiast udzielili pierwszej pomocy i monitorowali stan poszkodowanego do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Ratownicy przejęli pacjenta i podjęli dalsze działania medyczne na miejscu.
Służby podkreślają, że szybka informacja od świadka i -szybki czas reakcji służb- były kluczowe przy ocenie sytuacji i podjęciu interwencji. To kolejny przypadek, w którym działania dzielnicowych z Prostek zakończyły się udzieleniem pomocy osobie w zagrożeniu życia.
Szybka decyzja sąsiadki i zdecydowana akcja funkcjonariuszy mogły przesądzić o tym, że sytuacja nie zakończyła się tragedią - pokazuje to, jak bardzo liczy się czas reakcji i odwaga w działaniu.
na podstawie: Policja Ełk.
Autor: krystian

