W Ełku świętują 80 lat cichej służby sióstr dla najbardziej potrzebujących

W Ełku świętują 80 lat cichej służby sióstr dla najbardziej potrzebujących

FOT. Urząd Miasta Ełk

W „Tęczowym Domu” jubileusz nie ma formy zwykłej uroczystości. To raczej spotkanie z pamięcią, która zaczęła się tuż po wojnie, gdy do Ełku przyjechały siostry Benedyktynki Misjonarki i od podstaw tworzyły miejsce dla dzieci wymagających szczególnej troski. Podczas wizyty przedstawicieli miasta padły słowa wdzięczności, ale najważniejsze było coś innego – świadomość, że ta praca trwa bez rozgłosu od ośmiu dekad. Dziś to już nie tylko dom, lecz także szkoła, fundacja i codzienna opieka, której ciężaru nie widać na pierwszy rzut oka.

  • Od zniszczonego domu przy Kilińskiego do miejsca, które wciąż niesie pomoc
  • Wizyta miasta była przede wszystkim gestem wdzięczności
  • Jubileusz, który przypomina, jak długo trwa ta sama misja

Od zniszczonego domu przy Kilińskiego do miejsca, które wciąż niesie pomoc

Siostry Benedyktynki Misjonarki pojawiły się w Ełku w 1946 roku. Zamieszkały w zniszczonym przez wojnę domu przy ul. Kilińskiego 2, wcześniej zajmowanym przez niemieckie siostry elżbietanki. Z czasem z ruin i powojennej prowizorki powstało miejsce, które zaczęło pełnić bardzo konkretną, potrzebną rolę – zapewniać opiekę dzieciom szczególnej troski.

Dziś „Tęczowy Dom” jest prowadzony przez siostry pod kierownictwem s. Benedetty Anny Górskiej. Placówka świętuje w tym roku 80. rocznicę działalności, a skala pracy pokazuje, jak szeroko rozumiana jest tu pomoc. To nie tylko całodobowy dom dla potrzebujących dzieci. Zakonnice prowadzą również szkołę podstawową i szkołę przysposabiającą do pracy, a także angażują się w działalność Tęczowej Fundacji.

W Ełku posługuje obecnie 12 sióstr. To niewielka wspólnota, ale jej codzienny zakres obowiązków jest szeroki. Opieka nad dziećmi, organizacja nauki, wsparcie wychowawcze i towarzyszenie w codziennych sprawach składają się na pracę, która rzadko trafia na pierwsze strony, a dla wielu rodzin i podopiecznych ma znaczenie podstawowe.

Wizyta miasta była przede wszystkim gestem wdzięczności

W piątek do „Tęczowego Domu” przyszli prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz, przewodniczący Rady Miasta Michał Tyszkiewicz oraz Katarzyna Podlecka, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miasta Ełku. Przynieśli podziękowania i upominki, ale ich obecność miała przede wszystkim wymiar symboliczny – była uznaniem dla pracy, która od lat dzieje się w tle miejskiego życia.

„Jesteście częścią historii tego miasta, Waszą służbę na rzecz potrzebujących nie sposób jest wycenić i ocenić” – powiedział prezydent Tomasz Andrukiewicz.

Podczas spotkania zaznaczył też, że miasto chce wspierać siostry w dalszej działalności. W jego słowach wybrzmiała nie tylko oficjalna formuła, ale i zwykła ludzka wdzięczność za codzienną obecność w miejscu, gdzie potrzebna jest cierpliwość, konsekwencja i dużo empatii.

Jubileusz, który przypomina, jak długo trwa ta sama misja

Osiemdziesiąt lat to w takim miejscu nie jest wyłącznie liczba. To kolejne pokolenia dzieci, zmieniające się warunki, nowe zadania i ciągłość, którą łatwo przeoczyć, gdy patrzy się tylko na współczesny budynek i jego funkcje. W przypadku „Tęczowego Domu” jubileusz przypomina, że za każdym z tych lat stoi konkretna praca – często niewidoczna, ale niezbędna.

Siostry Benedyktynki Misjonarki od początku budowały tu przestrzeń nie tylko opieki, lecz także wychowania i nauki. Dla Ełku to ważny fragment miejskiej historii. Dla podopiecznych – miejsce, w którym codzienność ma bezpieczniejszy rytm.

na podstawie: Urząd Miasta Ełk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Ełk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.