Pierwsze minuty decydują o życiu. System 1R ma skrócić drogę do pomocy

Pierwsze minuty decydują o życiu. System 1R ma skrócić drogę do pomocy

W takich sytuacjach czas nie płynie spokojnie, tylko ucieka z każdą sekundą. W Starych Juchach przypomniano o programie „Pierwszy Ratownik”, który ma połączyć nagłe zgłoszenie z osobami przeszkolonymi w pierwszej pomocy i znajdującymi się najbliżej zdarzenia. To właśnie one mogą zareagować jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego. System opiera się na aplikacji mobilnej, wiedzy i szybkim kontakcie z ludźmi w terenie.

  • Jak działa Pierwszy Ratownik i dlaczego może mieć znaczenie przed przyjazdem karetki
  • Co potrafi aplikacja i jak wspiera pierwszą pomoc
  • Trzy filary programu i apel o zapoznanie się z materiałami

Jak działa Pierwszy Ratownik i dlaczego może mieć znaczenie przed przyjazdem karetki

Program „Pierwszy Ratownik” działa w skali całego kraju i ma jeden prosty cel – przyspieszyć pierwszą pomoc tam, gdzie liczą się minuty. Gdy dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia, najważniejsze staje się nie tylko wezwanie służb, ale też uruchomienie osób, które są w pobliżu i wiedzą, jak działać.

Właśnie dlatego system wykorzystuje aplikację mobilną, która ma wskazywać przeszkolonych wolontariuszy znajdujących się najbliżej miejsca zdarzenia. Dzięki temu pomoc nie musi czekać wyłącznie na karetkę. Dla osoby leżącej na ziemi, dla świadka zdarzenia i dla ratowników to różnica, która może zdecydować o dalszym przebiegu całej akcji.

Co potrafi aplikacja i jak wspiera pierwszą pomoc

Z materiałów programu wynika, że aplikacja ma pomagać w kilku konkretnych zadaniach:

– przekazywać informację o potrzebie udzielenia pomocy,
– wybierać osoby najbliżej zdarzenia,
– wskazywać najkrótszą drogę do miejsca interwencji,
– odnajdywać najbliższy defibrylator AED,
– ułatwiać wymianę informacji między uczestnikami akcji.

To ważne zwłaszcza tam, gdzie w pobliżu znajduje się defibrylator, ale nikt nie wie, gdzie dokładnie go szukać. Aplikacja ma skrócić ten dystans – nie tylko między zgłoszeniem a reakcją, lecz także między samą potrzebą a sprzętem, który może pomóc w krytycznym momencie.

Trzy filary programu i apel o zapoznanie się z materiałami

Twórcy programu stawiają na trzy rzeczy: społeczność, nowoczesną technologię i edukację. Bez przeszkolonych osób nawet najlepsza aplikacja nie zadziała tak, jak powinna. Bez technologii trudno natomiast szybko dotrzeć do tych, którzy mogą pomóc od razu.

Urząd Gminy Stare Juchy zachęca do zapoznania się z materiałami programu i do pobrania aplikacji. W praktyce chodzi o przygotowanie się na sytuację, której nikt nie planuje, ale która może zdarzyć się w każdej chwili. Im więcej osób wie, jak działa taki system, tym większa szansa, że pierwsza pomoc zacznie się zanim na miejscu pojawi się karetka.

na podstawie: Urząd Gminy Stare Juchy.