W Ełku policzono 60 osób w kryzysie bezdomności. Widać wyraźny obraz tej sytuacji

W Ełku policzono 60 osób w kryzysie bezdomności. Widać wyraźny obraz tej sytuacji

FOT. Urząd Miasta w Ełku

Nocne liczenie osób w kryzysie bezdomności nie zamknęło się w tabeli. W Ełku badanie pokazało 60 osób, a za tą liczbą widać przede wszystkim mężczyzn w wieku produkcyjnym, często po rodzinnych rozpadach, problemach finansowych albo chorobie. Część z nich korzysta z noclegowni i schronisk, ale część nadal śpi poza systemem pomocy. Takie dane nie tylko opisują skalę zjawiska, lecz także podpowiadają, gdzie wsparcie trzeba lepiej dopasować.

  • Nocne badanie dało obraz, którego na co dzień nie widać
  • Za bezdomnością stoją pęknięte relacje i długie pasma problemów
  • Schroniska pomagają, lecz część osób nadal zostaje poza pomocą

Nocne badanie dało obraz, którego na co dzień nie widać

W nocy z 3 na 4 marca 2026 r. przeprowadzono ogólnopolskie badanie liczby osób w kryzysie bezdomności. Zliczano zarówno osoby przebywające w placówkach dających schronienie, jak i te, które noc spędzają w przestrzeni publicznej. W Ełku wynik badania wskazał łącznie 60 osób.

To nie jest tylko sucha statystyka. Ankiety przeprowadzone wśród objętych badaniem pokazują, że zjawisko ma wyraźną strukturę: dominują mężczyźni, a najliczniejsza grupa to osoby w wieku od 35 do 64 lat. To właśnie ten przedział wiekowy najczęściej zderza się z najbardziej wymagającym momentem życia – bez stałego dochodu, bez stabilnego mieszkania i często bez zaplecza rodzinnego, które pozwoliłoby podnieść się po kryzysie.

Za bezdomnością stoją pęknięte relacje i długie pasma problemów

Zebrane odpowiedzi pokazują, że bezdomność rzadko pojawia się nagle. Najczęściej jest efektem kilku nakładających się na siebie problemów, które z czasem prowadzą do utraty dachu nad głową. Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn pojawiały się:

  • rozpad relacji rodzinnych,
  • uzależnienia,
  • eksmisje,
  • trudna sytuacja finansowa i brak stałych dochodów,
  • problemy zdrowotne, w tym zaburzenia psychiczne,
  • opuszczenie zakładu karnego bez zapewnionego miejsca zamieszkania.

Ten zestaw mówi wiele o skali wykluczenia. Część osób trafia do kryzysu po zerwaniu więzi bliskich, inni po latach narastających długów lub po poważnym załamaniu zdrowia. W tle pozostaje jeszcze jeden ważny wniosek – bez pomocy psychiatrycznej, socjalnej i mieszkaniowej trudno przerwać ten ciąg zdarzeń.

Schroniska pomagają, lecz część osób nadal zostaje poza pomocą

Badanie pokazało też, że większość osób korzysta z dostępnych form wsparcia instytucjonalnego, takich jak schroniska czy noclegownie. To sygnał, że sieć pomocy działa, ale nie obejmuje wszystkich. Wciąż są osoby, które pozostają w miejscach niemieszkalnych i z różnych powodów nie wchodzą do systemu wsparcia.

Dla samorządów i instytucji pomocowych takie dane mają znaczenie dużo większe niż sama roczna tabela. Pozwalają sprawdzić, czy potrzeba więcej miejsc noclegowych, mocniejszej pracy socjalnej, wsparcia zdrowotnego albo pomocy dla osób wychodzących z zakładów karnych. W Ełku ten obraz jest szczególnie ważny, bo pokazuje nie tylko skalę zjawiska, ale też to, gdzie pomoc musi być bardziej dostępna i lepiej skoordynowana.

na podstawie: Urząd Miasta w Ełku.